Wakacje w Grecji – Peloponez i Cyklady. Zobacz, gdzie warto się wybrać

wakacje w grecji

Peloponez, Costa Navarino

Wakacje w Grecji rozpoczęłam od Peloponezu. Znany już w starożytności Półwysep Peloponeski połączony jest z głównym lądem od północy wielkim, robiącym nie lada wrażenie mostem. Po uiszczeniu opłaty 13 euro przejeżdżam ten architektoniczny majstersztyk i jestem już w jednym z najbardziej znanych historycznie regionów. Peloponez to przecież miejsce pierwszych igrzysk olimpijskich i znalezienia tablic z pismem linearnym w Pałacu Nestora (XIII–XII w. p.n.e.).

Droga biegnie przez typowe greckie miasteczka i niekończące się gaje oliwne. Po 2 godzinach jazdy z Patras docieram w okolice Messini. Właśnie tu znajduje się pierwszy cel mojej podróży: Costa Navarino i jego dwa ośrodki: 5-ciogwiazdkowy The Westin Resort oraz 6-ciogwiazdkowy The Romanos. Hotele istnieją już kilkanaście lat, dzięki czemu powstały wokół nich piękne, bujne ogrody. Stanowią one nieodłączny atrybut Costa Navarino, to im zawdzięczamy wszechobecny zapach lawendy i rozmarynu.

Zakwaterowana zostaję w Infinity Suite. Przestronny, 80-metrowy apartament zapewnia wyjątkową prywatność, a basen jest na tyle duży, że przyjemnie w nim popływać. Okolice hotelu to tradycyjne wioski, niewielkie miasteczka i lokalne tawerny. Następnego dnia postanawiam zobaczyć jedną z najbardziej znanych, a według „The Times” także jedną z najpiękniejszych plaż świata – Voidokilia beach. Tytuł zasłużony – potwierdzam. Najlepszy widok rozpościera się ze szczytu góry, gdzie znajdują się także ruiny zamku Messini.

Podczas mojego pobytu oceniam hotel Romanos bardzo wysoko. To zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc na wakacje w Grecji – autentyczne i z piękną przyrodą. Ponadto łatwo się tu dostać z Aten bądź z lotniska Kalamata.

wakacje w grecji

wakacje w grecji

Wakacje w Grecji – Peloponezu ciągu dalszy

Następny cel mojej podróży to Nafplio, była stolica Grecji i jedno z ciekawszych miast wschodniej części Peloponezu. Dzięki niewielkiej odległości od obecnej stolicy jest ulubionym miejscem weekendowych wypadów ateńczyków. Nafplio nie jest zbyt popularne wśród cudzoziemców, ale warto tam nacieszyć oczy bogactwem barw, odwiedzając poranny targ z rybami, zieleniną i pachnącym owocami. Ponadto, za wielką górą z zamkiem znajduje się ukryty skarb – nad krystalicznie czystą wodą leży piękna plaża, do której dojdziemy wąską ścieżką. Charakterystycznym, rzekłabym pocztówkowym widokiem Nafplio jest zamek obronny Bourtzi, zbudowany na przybrzeżnej wysepce. Szczególnie nocą, podświetlony, tworzy wyjątkowo romantyczną scenerię. Warto zatrzymać się w hotelu Amphitrion, na wyższym piętrze, skąd będziemy mieli najlepszy widok na zatokę.

Kolejny cel mojej podróży okazuje się bardzo istotny przyrodniczo, aczkolwiek nie hotelowo. Miasteczko Methana znajduje się na „półwyspie wszystkich półwyspów”. Nieco odizolowane od dość rozwiniętego turystycznie Peloponezu, skrywa fantastyczną tajemnicę: w morzu wybucha tu wulkan. Efektem mieszania się wody morskiej z wulkaniczną jest jej zabarwienie na piękny, jasnobłękitny kolor. Kąpiele są bezpłatne, stanowią nie lada atrakcję i mają właściwości lecznicze. Miejscowość jest znanym w Grecji sanatorium, a średnia wieku odwiedzających wynosi około 85 lat. Niestety Methana nie ma ani jednego przyzwoitego hotelu, bo inaczej od razu pojawiłaby się na mapie CARTER®. Szkoda, bo między wybrzeżem Peloponezu a maleńką, przeuroczą wyspą Agistri znajduje się zatopiona starożytna osada, którą można podziwiać podczas nurkowania i pływania z rurką.

najpiękniejsze plaże

Syros, czyli SYrakuza i gyROS

Następnie udaję się na wyspę Syros. Uwagę skupia tam głównie niewiarygodnie włoska, neoklasycystyczna architektura, ale także dominujące nad stolicą Cykladów dwa kościoły: katolicki i prawosławny. Miasteczko Ermupoli zostało zbudowane przez Wenecjan na początku XIII w. Czasami przypomina mi Palermo, czasami Syrakuzy i Wenecję. Piękne tutejsze wille i domy mają bezpośrednie zejście do morza. W kilku  z nich, odpowiednio odrestaurowanych, znajdują się teraz butikowe hotele. W jednym mam przyjemność nocować – Apollonion Palace to tylko 13 pokoi, każdy na swój sposób wyjątkowy.

Syros ma wiele do zaoferowania: przepiękna biało-niebieska starówka Ermupoli z charakterystyczną dla Cykladów architekturą, ładne i zadbane uliczki z ciekawymi butikami, a wieczorem modne i pełne życia lokale w porcie. Warto wybrać się tam choć na dwa dni i zagubić w labiryncie uliczek… W ciągu dnia wyspa zachwyca nie tylko małymi, ukrytymi plażami, lecz także gościnnymi tawernami i licznymi kościółkami. To właśnie na tej wyspie skosztowałam mojego pierwszego gyrosa. Świetnie upieczony ze świeżego mięsa, z pikantnym sosem – palce lizać!

wakacje w grecji

Mykonos: Party Time!

Mykonos wita mnie 40-stopniowym upałem. Przybysza zadziwia fakt, że na wyspie nie ma drzew. Mało prawdopodobne jest więc, że uda się postawić samochód w cieniu. Znajduję za to świetną stację radiową – Venus FM, która nadaje tę samą muzykę co w najsłynniejszych miejscowych klubach! Od razu łapię imprezowy klimat.

Pierwszy hotel, do którego się udaję, to Kivotos, który położony jest w zatoce Ornos, na skarpie, i należy do Leading Hotels of the World. Mimo niewielkich rozmiarów (tylko 38 pokoi) jest to hotel-instytucja, o którym w Grecji słyszał każdy, jako że bywają tu gwiazdy największego formatu. Właściciel hotelu kolekcjonuje dość osobliwą sztukę, która zdobi wnętrza. Najlepszą częścią hotelu jest basen z filtrowaną wodą morską i piękny, usytuowany w nim bar. Ponadto hotel dysponuje wspaniałym jachtem. Śniadania w Kivotos to prawdziwa uczta: bogaty wybór mięs, wędlin, serów, świeżych owoców i soków. Goście mogą korzystać ze świetnej hotelowej restauracji, a wieczorami rozkoszować się romantyczną kolacją na umieszczonej na morzu platformie. Hotel nie oferuje udogodnień dla dzieci, więc 95% klienteli to pary i grupy przyjaciół.

hotele na mykonos

Imprezowe wakacje w Grecji

Zatoka Ornos ma zagospodarowaną piaszczystą plażę z leżakami i kilka ciekawych barów oraz restauracji. Aby jednak skosztować prawdziwego nocnego życia, należy udać się do stolicy wyspy, czyli do Mykonos Hora. Tam właśnie, w hotelu Theoxenia, spędzam następną noc. Bliżej centrum już być nie może!

Liczący 50 pokoi hotel Theoxenia należy do sieci Design Hotels. Położony nieopodal słynnych pięciu wiatraków, w pięknym, rozległym ogrodzie, nawiązuje wystrojem do stylu lat 50. i 60. XX w. Zajmuję Junior Suite z widokiem na ogród i morze. Ponadto na powitanie otrzymuję doskonale schłodzoną butelkę greckiego wina rose. Hotel nie ma SPA, ale oferuje profesjonalne masaże w ogrodzie.

Śniadanie w Theoxenii ma dwie zalety: jest wyborne i serwują go do południa. To prawidłowe podejście do imprezującego klienta! Większość osób przyjeżdża tu bowiem na niekończące się party w Cavo Paradiso lub na Paradise Beach. I ja się tam wybieram. Dookoła dobra muzyka i wyluzowany tłum w różnym wieku. Oprawa i klimat są mocno „glamour”: dyżurny butik, w którym nikt na trzeźwo nic nie kupuje, obowiązkowo kilka modelek, grupy chłopaków z wyrzeźbionymi sześciopakami, starsi panowie z młodymi dziewczynami, zacumowane vis-à-vis baru jachty gabarytów małych statków i menu z cenami przyprawiającymi o zawrót głowy. W pamięć zapada mi 30-litrowa butelka szampana rose za 120 tys. euro.

hotele na mykonos

Najlepsze hotele na Mykonos

Następnego dnia opuszczam hotel Theoxenia. Polecam go młodym, poszukującym rozrywki osobom, które nie lubią przepłacać. Na kolejny nocleg udaję się do jednego z najdroższych i najmodniejszych hoteli – Bill & Coo, który należy do sieci Small Luxury Hotels i taki w zasadzie jest: luksusowy i bardzo kameralny. Odnoszę wrażenie, że wszyscy goście mają najnowsze kolekcje markowych ubrań. Hotel nie leży przy plaży, więc życie skupia się w barze przy basenie, który jest także restauracją serwującą śniadania, obiady i kolacje. Pokoje są duże i bardzo przyjemnie umeblowane. Wokół luksus, czuje się szczególną dbałość o klienta. Hotel przeznaczony jest dla wymagającej klienteli z budżetem 10 tys. euro na tydzień. Jego lokalizacja pozwala być w ciągu 10 minut wszędzie tam, gdzie wypada być, czyli w miasteczku, w Ornos Bay lub na plaży Paradise….

Na kolejny dzień zaplanowałam wizytę w dwóch równie interesujących hotelach: Santa Marina i Myconian Ambassador.

Hotel Santa Marina, położony w zatoce Ornos, to według mnie najbardziej luksusowy hotel na wyspie. Dysponuje m.in. własną piaszczystą plażą, wyśmienitymi restauracjami, modnym barem nad morzem, udogodnieniami dla dzieci, luksusowo i designersko urządzonymi pokojami oraz dużą prywatnością. Do hotelu wstęp mają jedynie jego goście i osoby rezerwujące stolik w restauracji.

Ostatni posiłek na Mykonos postanowiłam zjeść nie byle gdzie, bo w restauracji hotelu Myconian Ambassador, sieci Relais & Chateaux. Zarówno hotel, jak i restauracja plasują się w czołówce najlepszych na wyspie. Hotel dysponuje profesjonalnym SPA, oferującym bogatą gamę zabiegów oraz kosmetyki marki Elemis i St. Barth. Obsługa restauracji jest świetnie wyszkolona, jak przystało na Relais Chateaux, a serwowane dania to prawdziwa poezja. Niby wszystko proste i typowo greckie, jednakże finezyjnie przyprawione, odpowiednio zamarynowane. Tak delikatnych ośmiorniczek ani tak idealnie upieczonego bakłażana z serem nie udało mi się kosztować już nigdzie indziej w Grecji. Tym smacznym akcentem zakończyłam pobyt na wyspie słońca, imprez i – jak się przekonałam – świetnych hoteli.

wakacje na mykonos

hotele na mykonos

Paros

Trzecia i zarazem ostatnia wyspa Cykladów, na jaką się udaję, to spokojniejsza i mniej znana Paros. Tym razem kupuję bilet na szybki prom,  a podróż trwa niecałą godzinę. Na Paros funkcjonuje także niewielkie międzynarodowe lotnisko.

Cyklady zaskakują mnie różnorodnością. W przeciwieństwie do wyspy Mykonos, Paros wita mnie drzewami oliwnymi, sosnami i winnicami. Paros to również jedna z największych wysp archipelagu Cykladów, usiana pięknymi plażami i ciesząca się idealną pogodą do uprawiania wszelkiego typu sportów wodnych. Plaża Santa Maria stanowi centrum surfingu i siedzibę profesjonalnej bazy nurków. Najpiękniejszym miasteczkiem na wyspie jest Nausa. Zobaczymy tam labirynt uliczek i białych kamienic, tradycyjne łodzie ze splątanymi sieciami rybaków, wszechobecne bary z niezliczoną liczbą krzeseł i spragnionych przybyszy sączących słynne café frappe bądź lokalne białe wino. Nocą port zamienia się w bardzo romantyczne miejsce, oświetlone wyłącznie świeczkami i małymi lampkami. Bardziej romantycznie już być nie może!

Na wyspie jest kilka przyzwoitych hoteli, z których najlepsze to m.in. przepiękny hotel Parilio, Member of Design Hotels czy butikowy Mr & Mrs White w malowniczej wiosce Naousa. Oba w sam raz na spokojne wakacje w Grecji w przepięknym otoczeniu, nieopodal rajskich plaż i błękitnej wody. Warto objechać autem bądź skuterkiem całą Paros i zatrzymać się w mini-kurorcie Pisso Livadi na świeże owoce morza. Specjalność miasteczka to dania z ośmiornicy i steki z tuńczyka. Aktywnym proponuję całodniowy rejs wzdłuż wybrzeża Paros i sąsiadującej Antyparos z łowieniem ryb i grillem na mało uczęszczanych plażach.

Wakacje w Grecji to setki pięknych zdjęć i wspomnienia na kilka lat gwarantowane!

wakacje w grecji

wakacje w grecji

Autor: Diana Carter

Może zainteresuje Cię również: